Trzy dni regat, słoneczna pogoda, a na końcu walka nie z wiatrem a o wiatr. Tak w kilku słowach można podsumować zakończone w niedzielę regaty w ramach cyklu Polish Match Tour. Zwyciężyła załoga Tymona Sadowskiego.

Regaty w Rybniku rozgrywane były w systemie match racingu (każdy z każdym). Załogi pływały na identycznych łódkach – Skippi650.

– To niezwykle trudne i wymagające konstrukcje dla żeglarzy i wymagają sporych umiejętności od nas jako zawodników w match racingu – mówi Kacper Olszewski z PG Racing Ronstan.

To właśnie załoga PG Racing Ronstan wykazała się najlepszymi umiejętnościami. Na taki efekt składa się praca i wzajemne zrozumienie całej załogi – mówi sternik Tymon Sadowski, który wraz z Kacprem Olszewskim i Adamem Kominkiem wygrali Rybnik Match Race.

– Warunki były bardzo wymagające ze względu na kręcący i dość słaby wiatr, ale udało nam się poradzić z tymi przeciwnościami. No i wreszcie przałamaliśmy klątwe drugiego miejsca, które do tej pory zdobywaliśmy w Rybniku.

Drugie miejsce zajęła załoga Szymona Jabłkowskiego ze Sztorm Regata Team, tuż za nimi Piotr Harasimowicz z HRM Racing.

Do wzięcia udziału w wyścigu zostali zaproszeni także goście Konferencji Business & Sport, organizowanej przy regatach Pucharu Świata. Była to inicjatywa, która otwiera drzwi do żeglarskiego świata wszystkim, którzy chcą spróbować czegoś nowego!